|
Redaktor: Ziemowit
|
|
13.10.2008. |
|
Trochę czasu już minęło ale wreszcie uaktualniam stronę ;].W galerii można zobaczyć nowe zdjęcia z Łódzkiego festiwalu multihistorycznego i Wolińskiej imprezy. Wydarzenia te odbyły się w krótkim odstępie czasowym, więc nasza drużyna przeżyła tydzień w X-cio wiecznej podroży. Festiwal w Łodzi świetnie zorganizowany, dobre bitwy i ciekawy plan dnia. Spodobało nam się i na pewno na stałe Łódź zagości w naszym kalendarzu. Co do Wolina... Ja spodziewałem się czego więcej. Ale nie można zaprzeczać rozmachowi tej imprezy (zwłaszcza turystycznemu). Skansen ciągle się powiększa i ciekaw jestem jak będzie wyglądał po ukończeniu.
|
|
|
Autor: Ziemowit
|
|
30.06.2008. |
No i kolejny wyjazd za nami, 13 czerwca nasza drużyna stawiła w wybudowanym pod zamkiem w Chudowie prowizorycznym grodzie. Piątek był dniem witania się i wspólnego biesiadowania przy ogniu z przybyłymi drużynami, siedzieliśmy do późnej nocy opowiadając historie i śpiewając. Jakie było nasze zdziwienie kiedy budząc się rano zauważyliśmy, że płot za naszym namiotem został przesunięty i przybyło tam kilka obozowisk. Sobota potwierdziła fakt, że Chudów jest najlepiej zorganizowaną imprezą. Świetnie zapełniony czas, ciekawie zaplanowane bitwy nie pozwalały się nudzić uczestnikom jak i turystom. Podczas trzeciej bitwy będącej inscenizacją spalenia wioski pogan dałem się ponieść emocją i wraz z kilkoma innymi zbrojnymi pognałem za uciekającymi dziewojami. Niestety dała znać o sobie moja nie najlepsza kondycja i po powrocie do obozowiska długo musiałem odpoczywać po tym biegu. Razem z Astrid już przed wyjazdem postanowiliśmy spróbować upichcić coś ciekawego na wyjeździe, co zaowocowało pysznym pstrągiem z warzywami upieczonym w glinie. Teraz przymierzamy się do kurczaka. Niedzielę zaczęliśmy wspólnym śniadaniem z Golęszcycką Drużyną Dąb, jajecznica z 70 jajek, kiełbasy i cebuli którą dostarczyli organizatorzy wystarczyła mi na prawie cały dzień. Chwila sjesty i kolejny udany dzień, aż żal było się rozjeżdżać. Wielka Sława należy się organizatorom, ja żałuję tylko, że Chudów jest raz w roku. |
|
|
Redaktor: Lubomir
|
|
06.05.2008. |
|
Zawiły się drużyny ze Śląska, Czech, Poznania, Krakowa i wielu innych miejsc, by wspólnie rozpoczać sezon wyjazdowy. My pojawiliśmy się w sobotę rano, szybciutko rozbiliśmy obozowisko i od razu poszliśmy do pierwszej bitwy. Pierwsze walki odbyły się na podgrodziu, a zakończyły dopiero pod główną chatą. Później turniej na najlepszego woja, wieczorem zabawy przy ogniskach. W niedzielę po porannym turnieju (w któryum startował Ziemowit) i następnie bitwie (tym razem dla nas zwycięskiej, w której brał udział także ranny wcześniej Ziemowit) wyruszyliśmy do domu. Zdjęcia z wyjazdu można obejrzeć TUTAJ |
|
|
Redaktor: Lubomir
|
|
25.04.2008. |
|
Na zaproszenie Studenckiego Koła Naukowego Historyków na Wydziale Nauk Społecznych UŚ uczestniczyliśmy w pokazie dnia 18 kwietnia 2008. Było to jedno z lepszych wydarzeń w jakich braliśmy udział. Wspaniali, ciekawi ludzie, wykazujący duże zainteresowanie tematem, posiadający sporą wiedzę. Przebywanie tam to była czysta przyjemność, wyjechaliśmy bardzo pozytywnie podładowani. Nie ma co się rozpisywać - obszerniejszy artykuł z opisem tego wydarzenia znajduje się TUTAJ |
|
|
Redaktor: Lubomir
|
|
06.04.2008. |
 I stało się. Staraniem w dużej mierze Ziemowita staliśmy się dzierżawcami działki rekreacyjnej  Na razie nic wielkiego - trawa, stara szopa, rozlatujący się płot... Ale za to 300 metrów przestrzeni. Plany są duże - najpierw musimy zadbać co nieco o wygląd i wyposażenie, później powstanie altanka, wędzarnia, kuźnia... Jest w końcu miejsce gdzie możemy próbować różnych pomysłów, budować to i owo, czy po prostu miło spędzać czas. |
|
|
|
«« start « poprz. 1 2 nast. » koniec »»
|
| Pozycje :: 1 - 9 z 10 |